W tym roku oszalałam wręcz na punkcie amerykańskiego motywu, przedstawiającego czerwone autko, które wiezie choinkę i paczki prezentów. Mogliście już zobaczyć jedną z takich moich prac- tabliczkę kuchenną, na której u nas znajduje się przepis na ciasteczka świąteczne 😀 . A teraz- przyszedł czas na tzw. „kurzołapkę”, czyli dekorację w postaci takiego autka. W tym roku w Pepco za 8 zł można kupić takie autko, ale ja chciałam zrobić sama, no a przede wszystkim zakupiłam potrzebne produkty dużo wcześniej, nim ruszyła sprzedaż świątecznych ozdób.

Po raz kolejny przekonałam się, że warto zaglądać na dział ozdób dla maluszków i wyprzedaży. Znalazłam śliczną skarbonę, ceramiczną, za 7 zł, tyle, że w niebieskim kolorze. Dokupiłam jeszcze tylko szary papier, w który opakuję „prezenty”- czyli pudełka po zapałkach i sztuczne gałązki w Kiku za 4 zł (nie znoszę sztucznych kwiatów, gałązek itp. ale inna forma niestety nie utrzymałaby się…). Wyszło trochę drożej, niż wspomniane wyżej „Pepcowe”, gotowe, świąteczne autko, ale mam OGROMNĄ satysfakcję, że moje zrobiłam sama i jest jedyne, niepowtarzalne na całym świecie 😀 ! Tak wyglądało moje autko przed przemianą…

Najwięcej trudności miałam z… malowaniem na czerwono! O ile dość szybko pozbyłam się rysunków- usunęłam je acetonem, to farba na ceramice nie chciała trzymać się za dobrze… Musiałam autko wyszlifować delikatnie papierem ściernym. Potem było już dużo łatwiej 😀 . Wymyśliłam sobie nawet, że moje czerwone autko będzie miało „oszronione” szybki. I w tym celu użyłam… pyłku na paznokcie 😀 – taka sprytna jestem, a co 😀 ! Sypałam go bezpośrednio na białą, mokrą jeszcze farbę- kiedy wyschła, szyby mieniły się, jak chciałam.

Pamiętajcie, że podstawą są dobre jakościowo farby! Próbowałam ze „zwykłymi” plakatówkami, ale niestety nie zdały egzaminu- ciężko się je nakładało, rozmazywały się, kleiły, trzeba byłoby zamalować około 6 warstw, żeby uzyskać zamierzony efekt… A istnieje obawa, że farba będzie odpadać… Dlatego moje, niezawodne farby akrylowe z firmy Renesans spisały się na 6+!

Paczki a’la prezenty opakowałam szarym papierem i przewiązałam sznurkiem. Do tego przykleiłam klejem na gorąco sztuczne gałązki z Kika za 4 zł (choć szukałam takiej sztucznej choinki, to zupełnie nic nie mogłam znaleźć!), ale chyba wyszło w sumie wszystko całkiem przyjemnie dla oka 😀 .

No dobra, jeszcze „poszalałam” trochę z konturówką i perełkami w płynie ze sklepu Inspirello.pl (KOCHAM !!!) i z kawłków pudełek od zapałek zrobiłam „balchy”- z napisami- Christmas Farm (z przodu) i Fa la la la la- z tyłu. Całość dokładnie polakierowałam lakierem błyszczącym- no Święta Bożego Narodzenia żądzą się swoimi prawami i trochę błysku może być 😀 . A całość tak się prezentuje…

Nasze „amerykańskie” autko jest wyjątkowe- może nie za równo ma namalowane szybki, tych śnieżynek i perełek trochę jest za dużo, zamiast choinki są tylko gałązki, ale takie niedoskonałe bardzo nam się podoba 😀 .

Zachęcamy Was serdecznie do przeglądania swoich starych szpargałów, bo może tylko drobna przeróbka wystarczy, żeby stworzyć coś wyjątkowego.

Czekamy na Wasze zdjęcia i komentarze 😀 ! Do zobaczenia jutro!

Buziaki

Ania&Chłopaki

Written by ania.chrzanowska

Leave a Comment