Złota, polska jesień- o takiej chyba wszyscy marzyliśmy i proszę- jest! Jak na zawołanie! Temperatura przypomina prawie tę wakacyjną… I od razu wspominamy chwile, które spędziliśmy na urlopach, obozach, letnich wyjazdach… A że wielu z nas spędziło lipcowe lub sierpniowe dni nad morzem, to jeszcze dla utrzymania tego wspaniałego czasu proponuję bardzo proste, ale efektowne DIY w iście morskim stylu (ale niespodzianka- kto nas zna, ten wie, że KOCHAMY MORZE 😀 !!!). Jeśli podczas takiego wakacyjnego wyjazdu nazbieraliśmy patyczki, które morze wyrzuciło na brzeg, to właściwie wszystko mamy 😀 ! No, chyba, że ktoś przypadkiem nie ma pistoletu i kleju na gorąco- ale podejrzewam, że w większości polskich domów taki „sprzęcior” jest (można próbować zastąpić go klejem „Wikol” do drewna, ale praca może trwać zdecydowanie dłużej i miałabym obawy, że jednak patyczki mogą się odklejać, dlatego proponuję spacer do Pepco, Kik, Castoramy albo zakupy na Allegro 😀 ).

Co potrzebujemy?

  • patyczki znad morza (baaaardzo dużo, chyba, że ktoś chce małe serce),
  • pistolet do kleju na gorąco i kilka wkładów.

I tyle 😀 ! Więc do dzieła! Zacznijmy od ułożenia schematu serca- tak, żeby określić jego wielkość, a potem sklejmy tę „ramę”. Następnie dobrze jest zrobić sobie taki „szkielet” konstrukcji- wtedy łatwiej będzie przyklejać poszczególne patyczki, które są dłuższe i krótsze, mają różny kolor i kształty- i właśnie na tym polega urok tej ozdoby- każda praca jest niepowtarzalna i jedyna na świecie 😀 !

Teraz nie pozostaje nam nic innego jak przyklejanie według uznania patyczków! Dziecinnie proste, prawda? Tylko- uważajcie na klej- nawet nie chcę wspominać tu swojej „przygody” z gorącym klejem z poprzedniego roku, kiedy wykonywałam lustro z tych patyczków- niech to będzie dla Was ostrzeżeniem!

Końcowy efekt na pewno Was zachwyci! Nie ma opcji, żeby coś poszło „nie tak”. Można od czasu do czasu przyglądać się swojej pracy z różnych perspektyw, żeby sprawdzić czy na pewno tak chcemy 😀 … A, dobrze jest też przekładać serce- kleić patyczki raz z jednej, a raz z drugiej strony- z przodu i z tyłu- wtedy nasza praca będzie „dwustronna” i trójwymiarowa 😀 .

Mnie, nasze nadmorskie serce baaaardzo się podoba!

Znalazło już swoje miejsce- oczywiście w „nadmorskim” kąciku na komodzie pod wiosłami…

A wieczorową porą tak się prezentuje…

Uwielbiam patrzeć na tę naszą „nadmorską” komodę! Od razu się relaksuję i przywołuję w pamięci cudowne chwile nad Bałtykiem…

Mam nadzieję, że ten prosty pomysł wykonania samodzielnie dekoracji również i Wam Kochani przypadł do gustu. Ozdoba, jak lubię najbardziej- jest „całoroczna” i pasuje właściwie do każdego „święta”- w zależności z czym ją „skomponujemy”- ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia! Bardzo lubimy taki morski klimat, podobają nam się dekoracje okien w nadmorskich knajpach- stąd czerpiemy sporo „inspiracji” 😀 .

A tymczasem zmykam delektować się jesienną aurą 😀 !

Buziaki- Ania&Chłopaki

Written by ania.chrzanowska

Leave a Comment