Jesień zapukała w okna deszczem, wiatrem, blaskami słońca… Zapachniała liśćmi, grzybami… Czaruje kolorami i smakami… Trudno oprzeć się urokowi tej cudnej pory roku 😀 ! Nawet wśród tych, którzy za jesienią nie przepadają, znajdą się tacy, którzy na widok jesiennych kolorów i smaków uśmiechają się leciutko. Jesień da się lubić! Nawet ci najbardziej „oporni” mogą „oswoić” wrześniowe, październikowe i listopadowe dni, stosując pewne triki 😀 . A najskuteczniejsze z nich to oczywiście SMAKI 😀 ! Takiego wyboru świeżych, dojrzałych, pachnących owoców i warzyw inna pora roku nam nie zaserwuje- tylko jesień 😀 !

Aż sama się dziwię, że nigdy wcześniej nie wspominałam o pysznościach, które goszczą w naszym domu pełnym miłości- zwłaszcza jesienią! Przepis znam dzięki koleżance, z którą miałam przyjemność pracować w gimnazjum. Być może „wyszedł” on z „maminego” kłopotu- jak przekonać dzieci do różnych warzyw, bo zawiera on w 99% właśnie warzywa… Odpowiednio doprawione tworzą wyjątkowe danie. Jest to zupa- najbardziej uniwersalne danie, w zależności od „przybrania” może być „zwykłą” zupą lub bardzo wykwintnym daniem. Nie znam osoby, której by nie smakowała, można dowolnie ją modyfikować (również podam Wam taką opcję 😀 ) i co najważniejsze- nie da się jej „źle zrobić” 😀 !

A zatem- do dzieła! Dziś kuchnia w domu pełnym miłości serwuje:

ZUPĘ- KREM Z BIAŁYCH WARZYW 😀

Składniki:

  • średniej wielkości seler,
  • 3 korzenie pietruszki (dość duże).
  • 6 ziemniaków,
  • 2 pory (tylko ich biała część).
  • 1,5 litra bulionu (najlepiej żeby był „prawdziwy),
  • 50 gram masła (można zastąpić np. olejem kokosowym lub innym o neutralnym smaku),
  • 400 ml śmietanki 30% (36%) (ewentualnie taka sama ilość mleka),
  • przyprawy- sól, pieprz

W dużym garnku gotujemy w bulionie ziemniaki, seler i pietruszki- wszystkie warzywa kroimy na mniejsze części. Dzięki temu ugotują się szybciej 😀 . Na patelni rozgrzewamy masło i podsmażamy pokrojoną, białą część pora- trzeba uważać, żeby nie przypalić, tylko lekko zrumienić. Kiedy warzywa będą gotowe, dorzucamy pora podsmażonego na maśle do białych warzyw i blendujemy. Na koniec dolewamy śmietankę 😀 ! Jeśli zupa jest za gęsta- bo może tak się zdarzyć, wystarczy dola wody lub mleka. Pyycha, palce lizać! Zupa najlepsza jest następnego dnia- jak chyba każda. Ponieważ ma śmietankę trzeba ją schować w chłodne miejsce, żeby nie zrobiła się kwaśna. Zupę można podawać samą lub w wersji bardziej „luksusowej”- z grzankami/ ptysiami, posypać serem- żółtym/ kozim/ odrobiną fety/ mozarelli (zależy jakie kto woli smaki), listkami natki pietruszki/ listkiem bazylii, posypać ziarnami czarnego sezamu/ czarnuszki (tę wersję z czarnuszką lubimy najbardziej 😀 !).

Ta zupa skradła serca naszych Przyjaciół i również serwują ją podczas różnych imprez 😀 . Można potraktować ją także jako bazę do dalszych, smakowitych eksperymentów, ponieważ jest delikatna, aksamitna- idealnie się do tego nadaje.

Największą fanką zup w naszej rodzince jestem ja :D- Ania, a Chłopcy- Remek i Karol zupy najczęściej jadają jesienią i zimą- ja mogłabym cały rok 😀 ! Ponieważ od kilku lat w naszej jesiennej kuchni gości dynia postanowiłam i ją jakoś „wkomponować” z zupę z białych warzyw. Jadaliśmy różne zupy dyniowe- na mleku kokosowym, bulionie, mleku zwykłym, z różnymi przyprawami, to „to nie było TO”… Aż w końcu połączyłam jedno z drugim i tak wyszła taka zupa dyniowa, która smakuje WSZYSTKIM 😀 ! Bazą jest oczywiście wspomniana zupa- krem z białych warzyw. Jedyne, co dodaję, to dynię i marchewkę- żeby „podkręcić” kolor i nadać słodyczy, no i oczywiście przyprawy.

JESIENNY KREM DYNIOWO- MARCHEWKOWY

Składniki:

  • białe warzywa- jak w zupie- krem (ziemniaki 3 sztuki i 3 sztuki batatów- opcjonalnie, seler, pietruszka, por)
  • 2 litry bulionu,
  • 400 ml śmietany 30%,
  • łyżeczka mielonego imbiru, ostrej papryki czerwonej,
  • sól, pieprz- do smaku

Dynię i marchewkę gotuję razem z ziemniakami, batatami, selerem i pietruszką do miękkości. Później- wszystko robimy tak, jak w podstawowej zupie- krem z białych warzyw. Na końcu dodajemy przyprawy- szczególnie te ostre- imbir i paprykę. Trzeba „trafić” w swój smak, bo nie wszyscy lubią „na ostro”. Można oczywiście, jeśli ktoś lubi- doprawić jeszcze bardziej- dodać więcej imbiru, można pokusić się o sos piri-piri (ale uwaga, bo jest bardzo ostry, więc lepiej dawkować po kropelce!) lub tabasco (też ostrożnie).

Jestem pewna, że po takim rozgrzewającym obiadku/ kolacji nie będzie nikogo, kto nie będzie mógł się przemóc i przełamać jesiennej chandry 😀 .

Niewątpliwym plusem takich dań jest to, że smak tej zupy możemy przecież mieć przez cały rok! Jeśli zamrozimy pokrojoną dynię, to taką zupę można sobie ugotować, kiedy ma się na to ochotę 😀 !

Mamy nadzieję, że rozgrzewające zupki z naszych przepisów będą Wam smakować 😀 . Życzymy Wam cudownej, aromatycznej, smakowitej jesieni 😀 ! Buziaki!

Ania&Chłopaki

Written by ania.chrzanowska

Leave a Comment