Witajcie Kochani w naszej trzeciej, wakacyjnej, kolorowej podróży 😀 !

Dzisiaj proponuję Wam- nie ukrywam tego 😀 – moją ulubioną wyprawę- taką książkową. Sam tytuł mówi wszystko- dziś będzie o książkach. A właściwie mam dla Was 2 propozycje wakacyjne.  Oczywiście, że powtórzę to, co pisałam już daaaawno, daaaawno temu, że w czasie urlopów, wakacyjnych wojaży, warto wygospodarować chwilę na dobrą książkę. Rozumiem, że w ciągu roku jesteśmy tak zagonieni, że czasem ciężko taki czas wygospodarować (no dobra- nie do końca to rozumiem, bo „czytanie nie boli”- i absolutnie nie mam na myśli zagonionych lekarzy, prawników, pracowników korporacji czy inną grupę zawodową, tylko tych, którym po prostu NIE CHCE, mają totalnego lenia i alergię na przeczytanie choćby kilkuminutowe jakiegoś artykułu w gazecie czy nawet w Internecie ).

Ale- do sedna, bo przecież czas leci, a można wykorzystać go na czytanie 😀 ! ( żarcik taki 😀 )

1. „Cudowny chłopak” autorstwa R.J. Palacio 

 

I chyba znów sam tytuł by wystarczył… Choć książka na polskim rynku ukazała się kilka lat temu, nie miałam wcześniej okazji, żeby móc ją przeczytać. Dopiero głośna ekranizacja tego bestsellera zachęciła mnie, żeby tę pozycję poznać. Przyznaję, że filmu nie oglądałam i muszę jak najszybciej to nadrobić… Książka zachwyca od pierwszych słów… Sposób narracji i jej konstrukcja jest fenomenalna! Czytelnik wraz z niezwykłym, cudownym chłopcem- Augustem przeżywa zwykły- niezwykły rok szkolny. Poznajemy losy uczniów i rodziny głównego bohatera z perspektywy kilku osób, możemy na tę samą sprawę spojrzeć z wielu stron. Urzekła mnie totalnie postać Augusta, ale też wszyscy Jego bliscy są cudowni. Fantastyczny jest pan Browne- ideał nauczyciela 😀 (dlatego jest mi bliska jego postawa 😀 ), ach- cóż tu więcej pisać- po prostu tę książkę TRZEBA przeczytać! A gwarantuję, że wystarczy na nią 1 dzień! To lektura dla młodszych i starszych czytelników- dla przedszkolaków- bo warto wśród takich maluchów wzbudzać odpowiednie postawy- poprzez nastolatków- rówieśników Augusta- do dorosłych- czasem trzeba na chwilę się zatrzymać i przypomnieć sobie, co w życiu jest naprawdę ważne… Tę książkę można czytać wspólnie, nawet „z podziałem na głosy”, gdyż poszczególne rozdziały „opowiadane są” przez różnych bohaterów. „Cudowny chłopak” to historia „ponadczasowa i uniwersalna”- tak, pewnie w tym momencie moi uczniowie uśmiechnęliby się 😀 – ale taka prawda- miłość, przyjaźń, empatia- przecież to wartości, które zawsze i w każdych czasach będą aktualne! Mam szczęście dobrych książek i dlatego już zacznę poszukiwania w księgarni innych historii związanych z Augustem- „Cudowny chłopak i ja- 3 cudowne historie”.

 

2. „Wyprawa Kon-Tiki” autorstwa: Thor Heyerdahl

 

Tegoroczne lato i upały dają wszystkim popalić (choć ja kocham taką pogodę, no bo w końcu kiedy ma być ciepło- zimą? znów będzie „zielone Boże Narodzenie”, no nie!) i z pewnością wielu z nas marzy o błękitnych wodach oceanu, cieniu palm, ożywczym soku z kokosa czy innych egzotycznych owoców… Gwarantuję (już 2 raz używam tego słowa we wpisie i robię to naprawdę świadomie 😀 !), że jeśli wraz z 6 niesamowitych naukowców wsiądziemy na legendarną tratwę Kon- Tiki- takie widoki mamy ZAPEWNIONE! Książka jest relacją- pamiętnikiem autora- norweskiego podróżnika i etnografa- Thora  Heyerdahla z niezwykłej podróży z Peru na wyspy Polinezji. I w sumie nie byłoby w takim podróżowaniu nic niezwykłego poza tym, że Heyerdahl chciał tą wyprawą udowodnić, że mieszkańcy Polinezji pochodzą od Peruwiańczyków- wbrew temu, co wcześniej ustalili naukowcy. No i może to nie byłoby znów wyjątkowe, gdyby… nie pokonał takiej drogi- jeszcze raz przypomnę- z Peru, przez Ocean Spokojny, do Raroii- jednej z polinezyjskich wysp- na tratwie- Kon-Tiki, której budowa opierała się na przekazach inkaskich- jakieś 500 lat wcześniej… Tratwa została zbudowana bez użycia gwoździ i jakiegokolwiek metalu!!! I wyobraźcie sobie, że cała wyprawa zakończyła się sukcesem! W 101 dni ci wyjątkowi podróżnicy pokonali trasę 5000 mil morskich! A jakie trudności i co skłoniło Heyerdahla, żeby w taką trasę wyruszyć? To warto samemu przeczytać 😀 . Książkę czyta się szybko, prowadzona narracja sprawia, że czujemy się, jakbyśmy byli kolejnymi uczestnikami takiej podróży. Wydanie, które ja czytałam- z wydawnictwa Mayfly- dodatkowo zachwyciło mnie szatą graficzną. Książka wyglądała jak taki notes- pamiętnik, gdyż „opasana” było gumką. Wewnątrz znajdowały się czarno- białe fotografie z podróży oraz mapa z zaznaczoną trasą. Serio- czułam się jak Robinson, który przemierza błękitne wody oceanu ku cudownej wyspie… Przygoda z tą książką zaczęła się oczywiście od filmu… Wiem, powinno być odwrotnie, ale mój kochany Mąż- miłośnik filmowy- trafił na ekranizację tej książki, no i tak na wciągnęło (choć film to adaptacja i w kilku momentach różni się od książki), że nie mogliśmy się oprzeć 😀 … Film znaleziony na cda.pl:  https://www.cda.pl/video/6605531 . No, a potem- zostało tylko zamówienie książki 😀 …

  

 

Jak się okazało później, teoria Heyerdahla niestety była błędna, jeśli chodzi o pochodzenie mieszkańców Polinezji, ale w tej historii najważniejsze przesłanie- trzeba WIERZYĆ W SIEBIE I SWOJE MARZENIA 😀 !!! Trochę „poleci” Coelho, ale jeśli czegoś gorąco się pragnie, to los będzie nam sprzyjał, w końcu nawet starożytni wiedzieli, że „Audentes fortuna iuvat”! 😀

Myślę, że wybrane przez mnie książki, tylko 2!, będą naprawdę przyjemną, wakacyjną lekturą. I choć może ktoś zupełnie nie ma żadnych planów wyjazdowych (bo po prostu nie może), to dzięki tym historiom choć trochę poczuje wakacyjnego luzu, pozna smak letniej przygody, spotka niezwykłych bohaterów. Ciekawa jestem czy znacie te książki? A może macie jakieś inne, sprawdzone, letnie lektury? Będzie nam miło przeczytać o nich w komentarzach 😀 .

Pozdrawiamy cieplutko, wakacyjnie, kolorowo! I oczywiście- widzimy się za tydzień, z kolejnym kolorem lata 😀 !

Ania&Chłopaki 😀 !

 

Written by ania.chrzanowska

Leave a Comment