Chyba zaraz polecą na mnie gromy, bo przecież żaden ze mnie profesjonalny kucharz 😀 , ale dziś proponuję smaczny, kolorowy zestaw 3 różnych potraw wiosennych. Z natury jestem niecierpliwa (choć może niektórym wydaje się zupełnie inaczej), i to też przekłada się na kuchnię- lubię gotować, ale najlepiej, żeby było szybko, kolorowo i smacznie. A jak do tego jest też zdrowo, to już pełen sukces (w końcu jako mama i żona chcę dbać o swoją rodzinkę 😀 ). Przygotowywanie i caaałe „gotowanie/ pieczenie/ smażenie/ „- tu powinny pojawić się inne profesjonalne kulinarne terminy 😀 , ale ich zupełnie nie znam 😀 !- zajmuje sporo czasu. W eleganckich restauracjach wszystko jest pieczołowicie przygotowywane… A w mojej kuchni tak niekoniecznie jest 😀 (no, może poza pierogami, które z namaszczeniem lepię na Boże Narodzenie 😀 ).

Ale się rozpisałam jak zwykle za bardzo- a powinno być tak, jak w poniższych przepisach- szybko 😀 .

Postaram się podać jakieś proporcje, bo zazwyczaj większość dań robię „na oko”… Podobają mi się wszelkiego rodzaju miarki, oznakowane łyżki i łyżeczki, ale u mnie pełnią funkcję ozdobną 😀 …

Przepisy są naprawdę proste i smaczne 😀 . Na pierwszy ogień- tradycyjnie….

DANIE NR 1 –  CHŁODNIK Z BOTWINKI

Składniki:

  • botwinka
  • może być 1-2 buraki (nadadzą ładny kolor i podkreślą smak 😀 )
  • 6 większych rzodkiewek
  • 1 większy ogórek kiszony
  • 2 ogórki zielone
  • pęczek szpypiorku
  • duuuużo koperku
  • jajko
  • sól, pieprz do smaku
  • 2 łyżki śmietany (może być i 30%, bo taka zupka jest wyjątkowo niskokaloryczna )

Przygotowanie- Gotujemy botwinkę (pokrojoną) i buraczki (też mogą być pokrojone- wtedy ugotują się szybciej )      w osolonej wodzie (można też od razu dodać pieprz ). Jeśli gotujecie buraczki, to jak będą „miękły”, dopiero wtedy wrzućcie botwinkę, bo wcześniej mogłaby się zupełnie rozgotować. Zostawcie wywar do wystudzenia. Jak zupka będzie chłodna, wrzucamy do niej pokrojone ogórki- świeże i kiszone, rzodkiewkę, szczypiorek i koperek. Oczywiście każdy „do smaku” powinien doprawić według własnych upodobań. Wisienką na torcie jest śmietana- można ją wrzucić i wymieszać z całą zupką- chłodnikiem, lub każdy sobie sam na miseczce/ talerzu zrobi takiego kleksika śmietankowego :D. Całość- jak nazwa wskazuje 😀 – dobrze jest też schłodzić w lodówce. Najlepiej całą noc, wiedt wszystkie składniki przejdą „sobą”. Do każdej porcji dorzucamy też ugotowane jajko, przekrojone na pół (jeśli ktoś nie chce, to oczywiście nie trzeba). No i to cała „filozofia” 😀 , a smak…. WYBORNY! Oczywiście- pasują do chłodnika i kluseczki/ makaron i ziemniaki- więc można zrobić bardziej „konkretną” wersję. Można też wrzucić jakieś mięsko, ale ja podałam chyba najprostszą i najszybszą wersję chłodnika 😀 . Smacznego!

DANIE NR 2 – ZIELONE SZPARAGI ZAPIEKANE W SOSIE BESZAMELOWYM

No, poleciałam 😀 ! Nie, nie! Szparagi dziś są ogólnodostęne i na każdym ryneczku czy markecie można za niewielkie pieniądze kupić to „wytworne” warzywo 😀  . Wcześniej nie gościło ono u nas na stole, a szkoda. Owszem, kilka razy zdarzyło nam się spróbować szparagów- jako dodatek i jako zupę i naprawdę bardzo nam smakowało. Więc jak zobaczyłam na rynku, to zaryzykowałam 😀 . I chyba w sezonie będę kupowała szparagi i będę próbowała z nich zrobić różne dania. Jako debiut- zrobiłam szparagi zapiekane w sosie beszamelowym. Tutaj posłużę się”profesjonalnym przepisem”- tzn. nie „na oko” 😀 . Na Youtube często oglądam kanał Pani Joli- przesympatyczna, starsza pani, która wspaniale gotuje. Wrzucam link z tym właśnie przepisem 😀 . Ja dodałam do szparagów- tzn. owinęłam je- plasterkami szynki parmeńskiej- bo moi Chłopcy lubią mięsko 😀 .

Moje „dzieło” tak prezentowało się jeszcze przed pieczeniem…

A tak, już gotowe i pachnące- spójrzcie na ten przypieczony serek 😀 !!!

Jak na pierwszy raz- nie było tak źle 😀 .

 

DANIE NR 3  – „PAĆKA RABARBAROWO- TRUSKAWKOWA”

Tak, dobrze przeczytaliście- „paćka”…bo ciastem to trudno nazwać 😀 … Ale jest słodkie, więc to będzie wersja deserowa. Ponieważ wiosną i latem bardziej myślimy o zdrowym odżywianiu, tak wiem- powinno sięto mieć zawsze na względzie- ale tak, żeby zjeść coś lżejszego, to powstała taka wersja „ciasta” z owocami, którego można zjeść większy kawałek. Cały „myk” polega na tym, że w tym cieście właściwie ciasta nie ma 😀 … Ale już podaję co i jak…

Składniki:

  • pęczek” rabarbaru
  • około 15 truskawek (opcjonalnie, ale wtedy „ciasto” będzie słodsze )
  • cukier z wanilią (ew. wanilinowy- 1 opakowanie)
  • trochę cynamonu do posypania
  • 50 gram masła (takie lekko zimne)
  • 50 gram mąki
  • 1/4 szklanki cukru

Nastawiamy piekarnik na 180 stopni – góra- dół. Formę do ciasta (taką na 23 cm) smarujemy odrobiną masła, żeby owoce się nie przypaliły. Kroimy rabarbar na drobne kawałeczki. Dorzucamy do niego truskawki i mieszamy delikatnie. Dodajemy teraz cukier z wanilią i cynamon. Owoce przekładamy do formy. Zabieramy się za kruszonkę- to jest jedyna forma ciasta (to tylko taki mały grzeszek, zawsze można to pominąć lub zrobić mniej 😀 ). Zimne masło łączymy z mąką i cukrem. Trzeba się spieszyć, ba masło pod wpływem ciepła rąk roztapia się. Przygotowaną kruszonką posypujemy owoce. I ciasto jest już gotowe 😀 – teraz wstawiamy je do piekarnika. No i teraz ile ja je piekę…ciężko mi powiedzieć…ale chyba jakieś 20 minut… Zawsze zaglądam przez szybę, żeby kruszonka się nie przypaliła. Jak jest już złocista, to wyłączam piekarnik. Ciasto można jeść od razu- nie trzeba martwić się o zakalec 😀 ! Jak ciasto wyjmiecie z piekarnika, to od razu poznacie, dlaczego nazwałam je „paćką”- upieczone owoce puszczą sok i po prostu taka „paćka” z nich powstanie. Może nawet zdarzyć się, że sok wypłynie Wam z formy- można zabezpieczyć przed tym ją folią aluminiową. „Paćka”- jak sama nazwa wskazuje nie powali wyglądem, ale smakowo jest super! Na zdjęciu wygląda ok, bo ratuje je kwiatek do ozdoby latarenka 😀 . Ale naprawdę- jeśli lubicie smaki kwaśne i słodkie, to myślę, że powinno Wam smakować. Do tego przyjemnie chrupiąca kruszonka….mmmm…  Można ten deser podać np. z lodami- coś w rodzaju „szarlotki” wtedy będzie 😀 .

 

Jeśli ktoś ma mniej zaufania do „paćki”, zawsze można zrobić pyszny kompot rabarbarowo- truskawkowy 😀 . Taki schłodzony, w upalny dzień będzie smakował wybornie!

 

Tak patrzę i w sumie wyszedł nam taki lekki wiosenny obiad z deserkiem 😀 . I sami pewnie widzicie, że przepisy naprawdę są łatwe i szybkie- nawet jeśli wymagają pieczenia. A my w tzw. międzyczasie możemy się relaksować 😀 – np. nakładając maseczkę, czytając ulubioną książkę, słuchając muzyki, lub po prostu- patrząc w niebo 😀 .

Życzymy Wam Kochani wspaniałych, kulinarnych przygód, mam nadzieję, że może coś z moich przepisów uda Wam się zrobić.

Słodkie buziaki!

Ania&Chłopaki

Written by ania.chrzanowska

Leave a Comment