Już luty… A to znaczy, że coraz bliżej wiosna, ciepełko, słońce… nasza „wsi spokojna, wsi wesoła”… Majeranek na razie odpoczywa- okryty jest już dachem, ma wszystkie pokoje i pomieszczenia… Czeka na razie na okna, no i resztę wykończenia… To jeszcze trochę potrwa. Ale biorąc pod uwagę, że właściwie zaczął się budować 2 miesiące temu, to naprawdę jest SUUUUPER!!!
Wiem, że znów się tłumaczę, że cicho się znów zrobiło, ale robiłam i robię parę innych rzeczy w tak zwanym „międzyczasie”. Po hmmm… 7 latach… no, wstyd… wróciłam do malowania.

To obraz na specjalne zamówienie dla mojej Mamy. Szkoda, że nie robiłam zdjęć innych prac… Część jest już wśród rodziny, ale w domu mam chyba tacę, od której wszystko się zaczęło- cała przygoda z malowaniem. Jeśli ktoś nie rozpoznał, to miały być maki 😛 . Mam też w planach inny obraz, ale muszę dokupić część materiałów- np. terpentynę, bo bez niej ani rusz P . Jestem TOTALNĄ amatorką, nigdy na żadne kursy rysunku nie chodziłam, więc proszę o litość i wyrozumiałość.
Zatem, wracam o swoich pędzli 😀 !
Pozdrawiam artystycznie…
Ania

Written by admin

    4 komentarze

  1. ~Leseratte Luty 2, 2017 at 6:32 pm Odpowiedz

    W pierwszej chwili myślałam, że to jakaś grafika! Piękne! Naprawdę 😉

    • ania.chrzanowska Luty 15, 2017 at 8:44 pm Odpowiedz

      Dziękuję 😀 !

  2. ~Beatrycze Luty 6, 2017 at 5:44 pm Odpowiedz

    Mnie się bardzo podoba. Ja umiem tylko szkicować, jak mam coś namalować to łomatkoboska 😀 Pozdrawiam.

    • ania.chrzanowska Luty 15, 2017 at 8:45 pm Odpowiedz

      Dziękuję 😀 !

Leave a Comment