Wczoraj pisałam o moim kiepskim nastroju, który starałam się poprawiać różnymi sposobami. Chyba kiepsko mi idzie, bo dziś jest chyba jeszcze gorzej… niestety nadal muszę czekać, tylko raczej pozytywnego nic nie będzie… Ale wolę to już usłyszeć, żeby ewentualnie móc planować jakoś inne rozwiązania…A nawet porządnie się wypłakać…
Teraz muszę jakoś „doprowadzić się do porządku” i zrealizować nasze zadanie adwentowe. Przynajmniej tak nie będę za dużo myślała, a miło spędzę czas ze swoimi Chłopakami.

Dziś mamy za zadanie- przeczytanie świątecznego opowiadania. Szukałam w Internecie różnych i znalazłam naprawdę mnóstwo fantastycznych historii. Nie są one oklepane, są dla młodszych czytelników i dla starszych. Jest sporo ciekawych felietonów świątecznych. Naprawdę można przebierać 😛 .

Czytamy nasze adwentowe opowiadania codziennie wieczorem, ale dziś chcemy poznać też inne historie. Dla młodszych polecam opowiadania stąd:

3 bajki świąteczne


Dla osób, które tradycyjnie podchodzą do świąt i aspekt religijny jest dla nich niezwykle istotny- zachęcam do zerknięcia na stronę:
http://www.opoka.org.pl/varia/bn/886.1,Boze_Narodzenie_zebrane_linki.html
A tak na marginesie na opoka.org.pl naprawdę można znaleźć wiele interesujących artykułów (my często podróżujemy i szukamy tutaj godzin mszy świętych 😛 ).
Znamy doskonale i często czytaliśmy „Opowieść wigilijną” Ch. Dickensa, kiedy Karol był mały uwielbiał serię książęczek o Noodym. Szczególnie podobała mu się ta, w której Noody pomagał Świętemu Mikolajowi 😀 . Wiem, że przyjemniej czyta się z książek, ale w Inernecie jest tak ogromny wybór opowiadań, że tym razem skorzystaliśmy z tego dobrodziejstwa 😛 . Szczególnie urzekły nas opowiadania na tej stronie:
http://magia-swiat.web21.pl/category/piekne-swiateczne-opowiesci
Poza opowiadaniami i bajkami są inne ciekawostki na temat Świąt, przepisy, życzenia, piosenki, tradycje, DIY 😛 i inne ciekawe rzeczy :D.
Najbardziej spodobały nam się opowiadania- „Życzenie Tomka”, „Opowiadanie wigilijne” ks. M. Malińskiego, „Bożonarodzeniowy dar”, „Drzewo podarunków”… Są i refleksyjne, i mają nutkę „religii”, a bohaterami mogą być ludzie zupełnie blisko nas… Ja często wracam też do świątecznych opowiadań L. M. Montgomery 😀 … Przypominają mi czasy dzieciństwa. Pamiętam, jak często naszym prezentem pod choinkę była książka (szczególnie M. Musierowicz), to siedziałam z siostrą do rana i czytałyśmy…aż przeczytałyśmy je całe.
(powyższe zdjęcia są z google grafika – gdzieś mi się zapodziało zdjęcie książki 😛 ).
Poczytamy sobie jeszcze jakieś inne opowiadania…
Do jutra!
Ania

Written by admin

Leave a Comment