Muszę przyznać, że chyba jakoś szczególnie „kochliwa” jestem i bardzo szybko przepadam, bo mam znów nową miłość 😛 – najpierw był filc, wczoraj wełna czesankowa, a dziś- juta 🙂 ! Co to będzie jutro ;P … Dostałam czerwoną i w naturalnym kolorze i od razu coś sobie „wykombinowałam”. Co prawda ta juta akurat ma rzadki splot, więc musiałam pokombinować, żeby wszystko wyglądało estetycznie. Po prostu brałam po 2 warstwy. Zrobiłam wianuszek serduszkowy (może być nie tylko na Święta, ale to nawet taka całoroczna ozdoba). Z tektury wycięłam koło i przyklejałam klejem na gorąco zrobione z juty serca- pod spodem były większe, a na wierzchu- mniejsze. Środek serduszek wypychałam jakąś fizeliną, którą była wyłożona jakaś paczka (dobrze, że tę fizelinę zachowałam 😉 ), a zszywałam włóczką w szarym kolorze. Na niektóre serduszka dokleiłam też guziczki ze starej koszuli Remka- takie DIY znów wyszło. I w sumie tanie, bo jedyny koszt, to juta- resztę miałam w swoich szpargałach ;).

Wieczorem poszliśmy na jarmark bożonarodzeniowy. Takie było też nasze zadanie z kalendarza. Nie musieliśmy jeść kolacji, bo skosztowaliśmy mnóstwa smakołyków. Było zimno, więc zakupiliśmy też cieplutkie rękawiczki :). Do rozgrzania dostałam też grzańca ;P. Zjedliśmy oczywiście grillowane oscypki z żurawiną, bigos, chleb ze smalcem, pianki w czekoladzie…aż dziw, że doszliśmy do samochodu ;D… Robiliśmy zdjęcia, podziwialiśmy wystrojone choinki, nawet w saniach Mikołaja Karol mnie ciągnął ;P. Zrobiono piękne stoiska, które były zaaranżowane na chatkę Mikołaja, warsztat elfów z drewnianymi zabawkami, skrzynka na listy do Mikołaja, makiety, za które można było wejść i zrobić sobie zdjęcia. Choć byliśmy dość późno, to było dużo ludzi, szczególnie dużo obcokrajowców- chyba smakowały im polskie oscypki i smalec ;P. Lubię jarmarki, nie tylko świąteczne, mają taki swój klimat. Można wiele pięknych rzeczy popodziwiać, coś podpatrzeć, żeby potem samemu spróbować zrobić.

Teraz już jesteśmy w cieplutkim domku, chłopaki grają oczywiście w UNO, a ja pewnie za chwilkę wrócę do czytania… Znów czytam kilka książek na raz i nie wiem, na którą się skusić, bo każdą chcę doczytać do końca…
Dobrej nocki…
Ania

Written by admin

Leave a Comment