Troszkę lenistwa w niedzielę się należy- odpoczynku, późniejszego wstawania i takiego „spowolnienia” ogólnie;). Dziś śniadanko jedliśmy na uroczych, świątecznych talerzykach i piliśmy kawę i herbatę z nowych filiżanek od Małego Mikołaja.


Świeci się kolejna, druga świeca w naszym wieńcu adwentowym. To znak, że już połowa będzie mijała… i jakoś tak refleksyjnie się zrobiło- wspominaliśmy babcie, zabawne sytuacje- jak Babcia Marysia tańczyła, co uwielbiała robić, na urodzinach Remka i Mamy, jak Babcia Pela droczyła się z Tatą… Stojąc dziś- dosłownie na murach- naszego Majeranku pomyślałam, że może patrzą tam z góry na nas i cieszą się tak jak my i z wysokości będą opiekować się nami… Skalaliśmy po tych murach jak dzieci- pokazywaliśmy Rodzicom, gdzie będzie kuchnia, salon, pokoje… I choć było koszmarnie zimno, to z wypiekami na twarzy chodziliśmy po tym piachu i błocie ;).
Losowaliśmy też zadanie z kalendarza- znów „pofarciło” się Karolowi- budowanie ozdoby świątecznej z Lego. Nie myślcie, że te zadania dotyczą tylko takich „współczesnych” zabaw, ale jak pisałam gdzieś wcześniej- nasze zadania rosną wraz z Karolem ;).

Właśnie zaczęła się bitwa i „strzelanka”- Karol w przebraniu Kylo Rena leży pod krzesłem i zasadza się na Remka, który „strzela” z telefonu ;P! Moi chłopcy na telefony pościągali sobie różne dźwięki strzelającej broni i siedzą teraz w okopach!!! No urwanie głowi z nimi!!! A Ambra między nimi gdzieś się kręci w nadziei, że któryś ją włączy do zabawy:P!!!
Zapomniałam o jednej ważnej rzeczy! Od kilku lat, chyba już od 6!, co roku w czasie Adwentu czytamy z Karolem opowiadania z przepięknej książki, którą dostał, kiedy jeszcze był w przedszkolu. Znamy już te opowiadania na pamięć, ale mają one tyle uroku, tyle magii, że dopóki Karol będzie chciał, to będziemy czytać ją co roku. Książka ma tytuł „Niezwykły czas Adwentu”, a autorami są: Ursel Scheffler i Jutta Timm. Polecam dla małych i dużych. O różnych książkach wartych przeczytania na dłuższe wieczory zimowe też wspomnę w którymś z kolejnych wpisów.

Wśród wybuchów bomb i odgłosów karabinów maszynowych (tak,chłopcy nie dorastają… ;P) żegnam się, do jutra!!!
Ania

Written by admin

Leave a Comment