zima
(zdjęcie ze strony https://pl.pinterest.com/)
Witam w drugim dniu :)!

Czuję, jakby czas zaczął przyspieszać… zaraz minie kolejna niedziela Adwentu, zapalimy drugą świeczkę i będziemy już w połowie tego niezwykłego czasu oczekiwana… Robi się coraz bardziej zimowo, co troszkę mnie cieszy, bo wiat wygląda wprost cudownie,ale troszkę hamuje budowę naszego Majeranku…no i boję się czy ten śnieg dotrwa do Świąt…
Ale nie to jest najważniejsze. Dziś był bardzo wesoły dzień :)! Niestety mam znów jakiś problem z wrzucaniem zdjęć, ale jak tylko się z tym uporam, to na pewno uzupełnię wpis o fotorelację :). Ta wesołość związana jest oczywiście z naszymi zadaniami z kalendarza adwentowego. Karteczki z zadaniami wrzucaliśmy zupełnie losowo, serio,serio. Więc nie wiemy,co którego dnia nas czeka- tym większa jest dla nas frajda :). Wracając do sedna sprawy- zadanie na dziś- Wykonaj mapkę z instrukcjami do szukania prezentu. No zabawa- r e w e l a c y j n a!!! Polecamy ją nie tylko na jakąś szczególną okazję. Kiedyś już bawiliśmy się tak z Karolem i choć my układaliśmy zadania, to wszyscy wspaniale spędziliśmy czas:). Otóż- szukanie prezentu rozpoczęło się od odczytania krótkiego listu przyczepionego do drzwi wejściowych- od nas- rodziców i Mikołaja.
list
Dalej- było już poszukiwanie i wykonywanie zadań. Było ich 5 i były one bardzo różne- takie typowo świąteczne, ale i takie ruchowe i na myślenie. Wszystkie były na czas!
zad1
Zadanie 1 polegało na ułożeniu krótkiego, świątecznego opowiadania ze słów- Posejdon, gogle, smok, rakieta kosmiczna i szalik. Następnie, kierując się wskazówkami- strzałkami były kolejne zadania. W drugim należało ułożyć z różnych przedmiotów- foremek,pierników i ozdób ułożyć świąteczny obrazek.
zad2
zad3
W trzecim Karol musiał wymienić wszystkie potrawy wigilijne. Czwarte zadanie- ruchowe- musiał przebiec 100 m w jak najkrótszym czasie.
zad4

zad4a
Nie martwcie się- ponieważ mamy tymczasową bieżnię, po prostu wykorzystaliśmy ten sprzęt ;). Ostatnie zadanie- na myślenie- polegało na przestawieniu zapałki tak, by równanie było prawdziwe.
zad5
W miejscu X znajdował się prezent- dla fana Barcelony. Początkowo Karol był trochę zawiedziony, ale już szaleje w tym drobiazgu na głowie z nerfem ;)!
skarb

skarb1
Zrobiłam też dziś świąteczny wianek, taki mały,na świeczkę. To, co lubię, czyli DIY i to naprawdę „prawie za darmo” ;).Styropianowy podkład aż za 2,99, do tego szyszki z lasu, orzechy od Mamy, jakieś ozdoby do ciastek, trochę filcu, parę plastykowych bombek, parę lasek cynamonu i oczywiście- klej na gorąco:)! Ale można poszaleć z wyobraźnią i dodać to, co akurat mamy pod ręką- wyjdzie na pewno bardzo kreatywny wianuszek. Nawet pomyślałam, że jak nie ma się styropianowej podstawy, to można wyciąć z tektury (np. z jakiegoś pudła) koło i wyciąć środek lub skonstruować taki „podkład” z papierowej wikliny. To, co nas „ogranicza” to nasza wyobraźnia, więc „sky’s the limit!” ;). Szyszki zebrałam w lesie i były trochę mokre, więc suszyłam je na kaloryferze, żeby ładnie się otworzyły. Trwało to kilka dni i w sumie zapomnieliśmy o tych szyszkach. Aż tu nagle, wieczorem chyba wszystkim na raz się przypomniało, że są suche i zaczęły strzelać, jak się otwierały. No…chwilę trwało, zanim przypomnieliśmy sobie, co to takiego ;)…Ale wianuszek wyszedł całkiem ładnie, tak naturalnie. Dostał też cynamonową świeczkę i chyba powędruje do pracy Remka- będzie Mu miło 🙂 i będzie ten wianuszek przypominał o nas :).
etap1

etap2

etap3

etap3a
Ponieważ wracamy do domu na weekeend będę miała przerwę w zdjęciach. Ale jak już pisałam wyżej, muszę rozwiązać problem wrzucania samych zdjęć… Oczywiście będę zdjęcia robić i dodam je, jak wrócimy. Zadania z kalendarza jakoś „przemycimy” 😉 i będę też codziennie pisała. Jutro zerkniemy do naszego budującego się Majeranku :). Mamy spotkanie z geodetą. Może w następnym wpisie pokażemy troszkę, co tam na tym Ranczo się dzieje :).
Tymczasem żegnam się piosenką Jeremiego Przybory…Uwielbiam ją :)…
Na całej połaci – śnieg.
W przeróżnej postaci – śnieg.
Na siostry i braci
Zimowy plakacik – śnieg… śnieg.

Na naszą równinę – śnieg.
Na każdą mieścinę – śnieg.
Na tłoczek przed kinem
Na ładną dziewczynę – śnieg… śnieg.

Na pociąg do Jasła,
Na wzmiankę, że zgasła
Na napis „Brak masła”,
Na zdarte dwa hasła,
Na flaszki od wódki,
Na tego złe skutki…
Na puste ogródki,
Na dzionek za krótki…

Na w sinej mgle dale – śnieg.
Na kocham cię stale! – śnieg.
Na żale, że wcale i na – tak dalej – tak dalej
Tak dalej – tak dalej
Tak dalej – tak dalej – śnieg

Ania…

Written by admin

Leave a Comment