„W momencie śmierci bliskiego uderza człowieka świadomość niczym nie dającej się zapełnić pustki.” ks. Józef Tischner

anioł na cmentarzu
(zdjęcie ze strony pinterest.com)

Początek listopada to zawsze dla mnie ciężki moment. Uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny są dla mnie chwilą do refleksji nad- życiem… W tym roku pierwsze dni listopada- pochmurne, deszczowe i chłodne nastrajają do zadumy. Łatwiej chyba mi chyba o taki nostalgiczny nastój, gdy pogoda jest deszczowa. W słoneczne dni moja natura raczej skłania się ku radości ;), więc zdecydowanie jestem meteopatką ;P. (Czy nie za dużo rozpisuję się o pogodzie i naturze???) Cóż, wracając do wątku głównego- myślę i modlę się więcej za tych, których już z nami nie ma…I mimo upływu lat ciągle za nimi tęsknię…wierzę, że w ważnych dla nas momentach, są oni blisko nas… Tęsknię za moimi Dziadkami…W tym roku, miesiąc temu, odeszła moja Babcia- Babcia Marysia…W tym roku mija 20. rocznica śmierci Dziadka…W dzieciństwie większość wakacji spędzaliśmy u Dziadków na wsi, ferie, święta, różne wolniejsze weekendy. Dziadek Józek i Babcia Marysia to Rodzice mojej Mamy. Choć nie zawsze jako dziecko to doceniałam, to teraz bardzo mi tego brakuje…Może dlatego tak mnie cieszy nasza Lubonia, bo stała się ona takim urzeczywistnieniem sielskiej wsi z czasów, kiedy byłam mała… Drudzy Dziadkowie- Dziadek Zygmunt i Babcia Pela to Rodzice mojego Taty. Dziadek zmarł, kiedy miałam 2 latka, a Babcia Pela 2 lata temu… Mam wiele pięknych wspomnień związanych z moimi Dziadkami i chcę je zachować dla siebie, dlatego nie będę się tutaj o nich rozpisywać. Tą miłość do Dziadków i szacunek do Nich zawdzięczam Rodzicom. Chciałabym, żeby i Karol miał tak dobry kontakt za swoimi Dziadkami i czuł i odwzajemniał ich miłość.
Oczywiście nie tylko Dziadków wspominam, ale tę część „wspomnień i tęsknot” także zachowam dla siebie…Być może kiedyś przyjdzie czas, żeby podzielić się „ze światem” tymi myślami…

Choć pierwsze listopadowe dni są szczególne, to kurczę kiedy minie mi ten refleksyjny nastrój, to zaczynam myśleć o Bożym Narodzeniu ;P… Wiem, że rażą nas te wszystkie ozdoby i wystawy świąteczne tuż po Zaduszkach- mnie też to przeszkadza, ale nie mogę oprzeć się pokusie oglądania różnych stron z ozdobami świątecznymi, słuchaniem piosenek… Z kolędami się powstrzymuję prawie do Wigilii, no 20-21 grudnia ;). Mam zwyczaj, że lepię pierogi i wtedy włączam sobie kolędy w wykonaniu Golec Uorkiestry – góralskie wykonania kolęd są niezwykłe!
Mam w swoich różnych folderach w laptopie mnóstwo zdjęć z inspiracjami świątecznymi. Teraz odkrywam filc:)- wcześniej zrobiłam poduszkę jesienną i jak na debiut nieskromnie powiem, że udała mi się :)!

Remkowi też się podobało wykonanie, dlatego wczoraj kurier przyniósł mi ogromną paczkę z wielkimi kartonami filcu…oczywiście była to niespodzianka od mojego Mężusia:).
Strasznie długi ten post, a wydawało mi się, że i tak „oszczędzałam” w słowach, żeby nikogo nie zanudzać;). Zatem kończę i zabieram się do przeglądania Internetu:)!
Buziaki
Ania

Written by admin

    4 komentarze

  1. ~Wesele Radom Listopad 3, 2016 at 2:27 pm Odpowiedz

    Pani Aniu, bardzo ciekawy wpis 🙂

    • ania.chrzanowska Listopad 10, 2016 at 9:11 pm Odpowiedz

      Dziękuję pięknie :)! Pozdrawiam!

  2. ~psychotest osobowosci Listopad 4, 2016 at 8:36 pm Odpowiedz

    Interesujacy wpis

    • ania.chrzanowska Listopad 10, 2016 at 9:11 pm Odpowiedz

      Dziękuję serdecznie i pozdrawiam:)!

Leave a Comment