W tym roku nasza „złota polska jesień” lekko się ociąga ;)- fakt, że pogoda nas nie rozpieszcza. Cały czas leje deszcz. No może nie cały czas, ale wyjątkowo dużo teraz pada. Oczywiście, zdarzają się piękne dni, choć byłoby przyjemniej, gdyby było ich ciut więcej;).
Jednak nie tracę nadziei i jak mawiała Ania Shirley- „Jakże się cieszę,że żyję na świecie,w którym istnieje październik!” W sumie sądzę, że nie ma „brzydkich” miesięcy- trzeba tylko czasem troszkę dłużej poszukać ;). W październiku urodził się nasz Synek, więc tym bardziej mam powody do tego, żeby (poza aurą 😉 ) kochać ten miesiąc! Ponadto wczoraj- 11.10. spłaciliśmy już całą naszą Lubonię i tak naprawdę od początku do końca jest już NASZA!!! NASZA LUBONIA!!! Czujemy się jak „państwo na włościach”:)!!!
Pisząc, popijam pyszną herbatkę z uroczego, czerwonego kubka w białe groszki. Jesienią lubię odkrywać na nowo smaki herbat, bo zazwyczaj pijam kawę. Oczywiście kawie zostanę wierna na zawsze, ale zielona herbatka wspaniale pasuje do konfitury z dyni i pomarańczy. To ostatnie moje odkrycie. Chyba pisałam o niej w poprzednim blogu, ale naprawdę przypadła mi do gustu. No i teraz, kiedy mam duuuużo czasu mogę zająć się robieniem takich smakołyków :). Mój Mąż i Karol mówią, że odkąd mam przerwę w pracy, to odkrywam na nowo swoje zdolności kulinarne ;P! To nie znaczy, że wcześniej źle gotowałam, ale teraz mogę „dopieścić” swoje potrawy. Mam też troszkę więcej czasu na różne moje „artystyczne” dłubania;).
Widzę, że chyba mam mały problem z wrzucaniem zdjęć… Jak tylko się z tym uporam, to powstawiam je do wpisu.
Dziś mam też „dzień lawendy”- pościnałam suche kwiaty i pędy, troszkę „ogołociłam” swoje kwiaty, ale wiem, że to im pomoże i na wiosnę zakwitną. Suszę kwiaty lawendy- czy to do ozdoby czy do kosmetyków. Tak, tak-ostatnio zrobiłam kule, a właściwie mini mufinki do kąpieli z kwiatami lawendy. Niestety nie zdążyłam zrobić zdjęć, bo były one częścią prezentu dla mojej Mamy. Jedną wypróbowałam, przyznaję i naprawdę się zrelaksowałam…

Przepis znalazłam gdzieś na youtube.

Na tę chwilkę kończę i powalczę ze zdjęciami.
Buziaki, Ania…

Written by admin

Leave a Comment